Sałatka z soją

Soja. Te małe strączkowe ziarenka dość często goszczą w mojej kuchni, przede wszystkim zastępując mięso. Kojarzy się głównie z kotletami, pastami do kanapek czy daniami na ciepło. A u mnie  tym razem sałatka z soją, taka bardzo syta do pracy. Nie dość, że z soja to jeszcze z makaronem. Tak naprawdę, to z całego przepisu  najdłużej zajmuje moczenie i gotowanie ziaren soi, ale te czynności robię po prostu wieczór wcześniej.



Zdarza się, że  po prostu gotuje więcej ziaren strączkowych, które po ostudzeniu wkładam do woreczków i zamrażam. Przy jednym moczeniu i gotowaniu, potem tylko wyciągam gotowe i ugotowane, kiedy akurat przyjdzie ochota. Można użyć ziaren z puszki, wtedy omijamy cały proces moczenia i gotowania soi.

Składniki:

  • biała kapusta -ok. 1/8 główki,
  • garść makaronu krótkiego, świderki,
  • papryka kolorowa,
  • świeży koperek,
  • ½ szklanki ugotowanych ziaren  soi
  • przyprawy: sól, pieprz, oliwa

Continue reading “Sałatka z soją”

Pasta kanapkowa z fasoli

Jako, że gdzieś w moich  czeluściach kuchennych znalazłam fasolę postanowiłam zrobić z niej użytek, tym razem śniadaniowy.  Z reguły do past kanapkowych używa się np. ciecierzycy – nie ukrywam, u mnie pasty są z tego, co akurat znajdę w kuchni. Wychodzą tanio i smacznie, więc warto kombinować. Dodawanie różnych składników szybko zmienia ich smak powodując tym samym różnorodność w kuchni. …

Makaron z serem i koperkiem na szybko

Makaron z serem i koperkiem, czyli coś na szybko, a nawet na bardzo szybko bo prawie w biegu. Nie mam dzisiaj czasu na siedzenie i pitraszenie. Padło na coś na szybko czyli makaron z serem koperkiem, czyli takie zupełnie nieskomplikowane, tanie i syte danie. Makaron z serem najczęściej kojarzony i jadany jest w wersji na słodko, z cukrem chociaż ja …

Pierogi ruskie

Jak to często w miesiącu bywa,  znowu  pustki w lodówce mi się jakoś zrobiły.  Grosza w kieszeni mało, a coś zjeść trzeba. Zastanawiałam się  przez chwilę – co tym razem, pierogi czy naleśniki, dziś padło na pierogi. I to chyba te najbardziej ulubione przez większość ludzi- bo ruskie. Stare, kochane, tradycyjne pierogi ruskie. Czasami zastanawiam się nad fenomenem tego połączenia prostych składników: ziemniaki twaróg cebula pieprz  i wychodzi coś pysznego. Umówmy się, robienie ich “na raz” dla jednej osoby to się nie bardzo opłaca, więc dziś lepiłam je z założeniem, że trochę ugotuję na obiad- reszta ląduje na tacki, posypana mąką, każdy pierożek osobno, żeby się nie pozlepiały i do zamrażarki.



Potem, zazwyczaj następnego dnia, kiedy sobie o nich przypomnę  dzielę na porcje, wkładając do woreczków, na wszelki wypadek podpisuję, żeby w przypadku innej weny pierogowej się nie rozczarować i w ten sposób już mam kilka obiadów z jednej wariacji pierogowej.

W sumie przepis jest ogólnie znany, więc nic nowego nie wymyślam, jedno co modyfikuje to daje dużo więcej cebuli , niż piszą w przepisie bo lubię.

Continue reading “Pierogi ruskie”