Reklama Google

Był sobie konkurs..

Konkurs na blog roku 2015 powoli zbliża się ku końcowi, oficjalne informacje, który blog przeszedł do kolejnego etapu, który oceniać będą jurorzy ogłoszone zostaną dopiero 11 marca, potem już tylko ostateczny werdykt. Nie ukrywam, miło jest zobaczyć,  że w czołówce znalazły się takie blogi, które znam, na które zaglądam częściej, aniżeli na inne. Sama również zaryzykowałam i wzięłam w nim udział i co istotne, wcale nie zajęłam ostatniego miejsca- (**98 pozycja na 130 startujących** dane z dzisiaj, po podliczeniu głosów może się trochę zmienić – będzie edycja postu), ale to jest naprawdę przemiłe!! 
W końcu nie oszukujmy się, ten mój blog ma dopiero 4 miesiące i przyznaję, że dopiero się uczę jak go prowadzić, jak go rozwijać, jak ulepszać. Jeszcze popełniam błędy i pewnie jeszcze niejednokrotnie je popełnię, na wszystko trzeba czasu. W każdym razie w tym miejscu dziękuję za te wszystkie oddane głosy na mojego bloga!, były ważne, bardzo mnie ucieszyły! Znaczy, że jednak ktoś na niego czasami zagląda. Ponadto przyznam się, że przyglądanie się wielu naprawdę fajnym i ciekawym blogom zebranym w jednym miejscu, dało mi powera do większego pracowania nad swoim blogiem, do wprowadzania nowych pomysłów, które gdzieś tam kiełkują od jakiegoś czasu w mojej głowie, do ulepszania go pod względem technicznym. Powstał z pasji do pisania, do codziennych wariacji na temat gotowania za możliwie niewielkie pieniądze – dlatego w tym kierunku nadal się będzie rozwijać;) W przyszłym roku będzie kolejna edycja konkursu przecież;)

A na razie, to trzeba się szybko i solidnie kurować, a nie myśleć o wariacjach  kulinarnych, bo moje gardło odmówiło chwilowo współpracy i niestety  zaniemówiło od nadmiaru mówienia – ot taka przypadłość dotykająca tych wszystkich pracujących głosem. Chociaż tak sobie myślę, że w sumie pisanie na blogu w żaden sposób nie nadwyręża  strun głosowych;)

2 komentarze

    • Yenni, 3 marca 2016, 11:27

    Odpowiedz

    Dobrze Ci idzie i co najważniejsze – masz też przepisy “dla mało kreatywnych” (to jest oględne określenie leniwca, którym jestem) 🙂

    1. Odpowiedz

      :)dziękuje, takich przepisów prostych i szybkich będzie z czasem więcej, taki plan na przyszłość, dlatego zapraszam co jakiś czas, pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.