Reklama Google

Pulpety drobiowe z soczewicą

Kurczak i soczewica w pakiecie czyli wariacja na temat pulpetów. Całkiem przyjemne i jeszcze na dodatek zdrowe połączenie białka zwierzęcego i roślinnego. U mnie tym razem wyszło akurat tak, że zdecydowanie mniej tego kurczaka było niż soczewicy, więc może bardziej powinnam napisać, że pulpety będą z soczewicy i kurczaka. Od jakiegoś czasu “chodziły” za mną gotowane pulpety, aż wreszcie wychodziły…

Do zrobienia przepisu można użyć jakieś pozostałości z ugotowanego wcześniej kurczaka, czy innego mięsa. Ja akurat wykorzystałam udko kurczaka, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zastosować inne jego części. (np. podudzie, czy szyjka, gdyż piersi to jednak trochę szkoda, z kolei na skrzydełkach to mięsa jeszcze jest mniej niż na udkach, ale też przecież można  wykorzystać, jeśli akurat komuś takie zostały).

Soczewicy jak zwykle mam dużo, opakowanie 500 g. kosztuje ok. 3,5- 6 zł, więc zawsze mam przynajmniej jedno w zapasie. Aktualnie możesz sprawdzić ceny zielonych ziarenek tutaj. I od razu przyznaję, że raczej nie kupuję jej w sklepach eko, ponieważ tam faktycznie kosztuje dużo więcej, tylko w zwykłych różnych marketach. Podane proporcje są zupełnie dowolne;) Pulpety wyszły smaczne, proste i syte, a całość kosztowała mnie mniej niż 5 zł. Takie pulpeciki spokojnie można też zapakować do pojemnika i zjeść w pracy z tzw. wypełniaczem (ryż, makaron kasza, ziemniaki) i sosem.

Składniki:

  • 1 ugotowane udko kurczaka ( koszt ok 1-2 zł)
  • ok 15-20 g zielonej soczewicy  (ok 20 gr)
  • 2 ząbki czosnku  (ok 30 gr)
  • 1/4 pęczka natki pietruszki (ok 50 gr)
  • jajko  ( ok 35-60 gr)
  • sól,  pieprz i bułka tarta

Gotujemy soczewicę i udko do miękkości, tak mniej więcej 30-40  minut. Po ugotowaniu, wszystko lekko studzimy, ściągamy mięso z kości i wrzucamy do przygotowanej miski. Dodajemy ugotowaną soczewicę oraz posiekane ząbki czosnku. Całość miksujemy na gładką masę. Następnie uzupełniamy posiekaną pietruszkę oraz jajkiem, przyprawiamy  solą i pieprzem.  A jeśli skończyła się nam soczewica, możemy uzupełnić zapasy zerkając np. tutaj.

Do masy dorzucamy jeszcze 2- 3 łyżki bułki tartej- miksujemy. Jeśli masa wyjdzie nam za rzadka- wtedy trzeba dosypać jeszcze bułki tartej. Następnie wilgotnymi dłońmi uformować pulpeciki dowolnej wielkości, które  następnie wrzucić do osolonego wrzątku na ok 5- 10 minut. I tyle. Z podanych proporcji wyszło mi 8 pulpecików, więc w moim przypadku będą na 3 razy. Trzy z nich już zostały zjedzone, resztę pakuje w woreczki i do zamrażarki, będą na jakiś bardziej leniwy dzień.

Podałam je  z makaronem i sosem pomidorowym, którego mogłoby być trochę więcej, ale tak wyszło. Równie dobrze takie można pulpety zjeść z ziemniakami, kaszą czy uzupełnić  innym sosem. Smacznego!

20160408_163507

wariacje_za_minimum

  1. Odpowiedz

    Super wpis , bardzo treściwy i o jedzeniu – czyli to, co lubię najbardziej 😉

    1. Odpowiedz

      dziękuje:)

  2. Odpowiedz

    Coś nie mogę przekonać się do soczewicy ale pulpeciki bardzo lubię, więc może ten przepis przełamie moją niechęć do niej 😀

      • Agatka, 7 stycznia 2017, 20:41
      • Autor

      Odpowiedz

      Polecam na początek spróbować soczewicę czerwoną, najszybciej się gotuje,a w pulpetach jest właściwie mało wyczuwalna,ale wzbogadza posiłek, pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.