Reklama Google

Zupa pomarańczowo- dyniowa

zupa pomaranczowo dyniowa

wariacje_za_minimum

I wreszcie nadszedł mój czas, na zupę z dyni. Jak wszędzie jest przepis na zupę z dyni, to u mnie też, co się będę wyłamywać.  Sezon dyniowy nadal trwa, dynia jest niedroga, istotne jest też to, że  jak ktoś nie ma potrzeby, to  nie musi jej kupować od razu w całości, można mniejszych w kawałkach. Wtedy to w ogóle grosze kosztuje. Jeszcze przynajmniej kilka pomysłów mi chodzi po głowie na jej wykorzystanie, ale  na dziś będzie zupa pomarańczowo- dyniowa. Długo szukałam odpowiedniej wersji, aż w końcu w książce “Kuchnia Włoska” znalazłam wersję zupy dyniowej z pomarańczą. Jeszcze takiej nie próbowałam, więc czas najwyższy  aby jednej z wielu wersji zupy dyniowej spróbować.

składniki dla 4 osób:

  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 średnie cebule posiekane
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 kg dyni obranej i pokrojonej w kostkę
  • 1 i 1/2 l  bulionu warzywnego lub drobiowego
  • sok i starta skórka z jednej pomarańczy
  • 3 łyżki świeżego tymianku
  • sól, pieprz
  • 150 ml mleka

Na początek dodam, że małych modyfikacji dokonałam w przepisie, np. zamiast bulionu dałam wody, a zamiast tymianku – bazylię  suszoną – co pewnie w jakiś sposób mogło delikatnie wpłynąć na smak mojej zupy, ale podaje oryginalny przepis, gdyż ze świeżymi ziołami jest na pewno lepsza.

Właściwie wszystkie składniki mam przygotowane,  zaczynam więc od pogrzania oliwy w większym garnku, do którego wrzucam pokrojoną wcześniej cebulę. Jakieś 3-4 minuty podsmażam  ciągle mieszając aż zmięknie, po czym dodaję czosnek posiekany na plasterki oraz dynię. Mieszam wszystko przez kolejne 2 minuty. Wlewam wodę (zamiast bulionu po prostu użyłam wody, takiej zwykłej “kranówy”, bo dlaczego nie). Dokładam jeszcze sok z wyciśniętej pomarańczy, razem z miąższem, otartą skórką z niej oraz 2 łyżki bazylii suszonej. (Tak wiem, że ze świeżymi ziołami byłoby lepiej, ale takich nie mam pod ręką akurat). Całość mieszam, następnie przykrywam i gotuję przez ok 20 minut, aż dynia  będzie miękka. Po 20 minutach sprawdzam  i faktycznie jest.

Po podniesieniu pokrywki poczułam delikatny zapach dyni wymieszanej z pomarańczą, który cudownie unosił się po całej kuchni. Całość powoli i dokładnie blenduję na gładki, dość gęsty krem, doprawiam solą i świeżo zmielonym pieprzem.

Do zmiksowanej na krem zupy dodaję jeszcze ok 100 ml mleka, podgrzewam jeszcze przez ok 2-3 minuty, uważając aby się już nie zagotowała. Na koniec dodałam resztę bazylii suszonej. I tyle.

zupa z dyni i pomaranczy

wariacje_za_minimum

Powiem tak- to moje pierwsze połączenie takich smaków i nie ukrywam, że jestem mile zaskoczona, bez przesady powiem, że smakuje obłędnie. Jest delikatna i kremowa, o szczególnym uroku smakowym pomarańczy. Mimo, że nie ma w niej kawałka imbiru, to  i tak jest rozgrzewającą, aromatyczną zupą, a do tego dość tanią. Ja ją akurat zjadłam z pestkami dyni, natomiast można oczywiście ze świeżym chlebem, czy grzankami. I naprawdę, warto się skusić! Tym bardziej, że całość, wraz z przygotowaniem, gotowaniem i miksowaniem zajęła mi ok 35 minut.

dscf0718

wariacje_za_minimum

*Źródło przepisu “Kuchnia Włoska- klasyczne i nowoczesne dania”, Wyd.Warszawa 2005

 

1 komentarz

  1. Odpowiedz

    Bardzo lubię zupę dyniową i też teraz chętnie ją przygotowuję. Ale takiej z dodatkiem pomarańczy jeszcze nie próbowałam – świetny pomysł 🙂
    P.s. Na moim blogu pod wpisem z relacją z Londynu trwa właśnie Linkowe Party. Zapraszam Cię do dodania tam swojego przepisu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.