Jest wiosna, czas założyć rolki!

Wiosna tuż za rogiem, dlatego poza rozkoszowaniem się lżejszymi kurtkami i potrawami czas pomyśleć o zadbaniu o własną kondycję.

Moja kondycja na przykład lekko leży i podnieść się raczej nie chce, ale chciałabym to zmienić. I nie kiedyś, ale już, teraz, natychmiast.

Prawie każdy ma swój własny sposób na poprawę kondycji. Niektórzy namiętnie tańczą czy biegają, lub siłownię nagle zaczynają tłumnie odwiedzać. A jeszcze inni zmieniają sposób odżywania się. Ja owszem siłownię pobliską czasami odwiedzam, (z naciskiem na słowo czasem), jednak od wczesnej wiosny wybieram najczęściej ukochane rolki.

Choć nie wszyscy muszą się z tym zgadzać, ale jazda na nich, należy do jednego z przyjemniejszych sportów. Przede wszystkim wzmacniamy mięśnie własnych nóg i pośladków, poprawiamy kondycję i zwiększamy koordynację ruchową.

I na dodatek skutecznie spalamy podczas jazdy naszą tkankę tłuszczową, podobno w trakcie godziny jazdy nawet 700 kcal można spalić, czyli całkiem nieźle, jak na łączenie przyjemnego z pożytecznym. Dodam, że jazda na rolkach fantastycznie odpręża i relaksuje, niezależnie od tego, czy jeździmy całkowicie niespiesznie i rekreacyjnie, czy wręcz przeciwnie pozwalamy sobie na szybki i intensywny trening wytrzymałościowy. Na wybór i porównanie cen można zajrzeć oczywiście na  ceneo,  ale najważniejsze w doborze rolek dla mnie są dwie rzeczy. Po pierwsze, aby były wygodne a po drugie aby nam się podobały. Natomiast kwestie ściśle techniczne, zostawiłabym na później.

Zapomniałabym. Ochraniacze! Ja już się raz połamałam i nauczkę mam, teraz nadal jeżdżę, ale  z blachą tytanową w ręce i jakby ostrożniej.  Ochraniacze na nadgarstkach mam zawsze. Ale autentycznie szlag mnie trafia, kiedy widzę dzieci całkiem małe, tak bez żadnych ochraniaczy. Nadgarstki się łamią i jak się złamią to bolą. A noszenie gipsu w żadnym wieku do przyjemności nie należy. Ot taka moja dygresja. Subiektywna zupełnie.

Oczywiście, kiedy radośnie pisałam tego posta to chwilę wcześniej śmigałam na rolkach  po krakowskich Błoniach, a teraz od kilku dni pogoda w moim mieście jakaś taka zupełnie nie rolkowa jest…ale na pewno niedługo przestanie padać i znowu założę na nogi ukochane rolki, taki plan!

Może Cię zaciekawić