Placki ryżowe

Placki ryżowe, czyli taki mały powrót do czasów studenckich, kiedy to ryż obecny był prawie zawsze. A tak naprawdę na to, żeby trzeć sporej ilości ziemniaki na standartowe placki ziemniaczane nikt nie miał chęci, albo miał ją niesłychanie rzadko. Dlatego właśnie robiło się placuszki ryżowe, jako dość tanie, w miarę szybkie i sycące danie obiadowe.  Do tego podawana była jakaś sałatka z salaty zielonej lub surówka z kapusty kiszonej i obiad na radosną naszą studencką kieszeń był gotowy. Ponieważ dziś ryżu mam dostatek, a na kolejną wypłatę trzeba jeszcze trochę poczekać, więc przypominam sobie ten tani, studencki przepis na placki ryżowe.

Wariacje ryżowe oczywiście są zmienne, zależne od sezonu i posiadanych składników,  dzisiaj  swoje wariacje na temat placków z ryżu przygotuję z porem i brokułem. Zatem do dzieła:

Składniki: 

  • 200 g ryżu
  • 1 cebula
  • 65 g pora
  • 140 g brokuła
  • 1-2 jajka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • sól, pieprz, oregano
  • olej

Zrobienie placuszków  z ryżu jest dość proste. Zacząć  trzeba od ugotowania ryżu w osolonej wodzie, co zajmuje  ok. 15 minut lub zgodnie z przepisem na opakowaniu. Jak najbardziej wskazane jest, aby wykorzystać ten ryż, który został z dnia poprzedniego, mnie akurat nie został, więc gotowałam. W międzyczasie pokroić cebulę w kostkę,  a brokuł ugotować na parze. Pora (części białe i zielone, czyli to, co  komu akurat zostało) posiekać drobno.

Na patelni rozgrzać 1- 2 łyżki oleju, wrzucić cebulę, podsmażyć ją przez 2-3 minuty, po chwili dodać pora, podsmażać razem mieszając jeszcze  ok. 5 minut. Ryż powinien się w tym czasie już ugotować. Ostudzić go, a następnie dodać podsmażone składniki, wszystko  wymieszać, dodać jajko lub dwa, mąkę. Brokuła po ugotowaniu ostudzić, posiekać drobno. Ja poszłam na łatwiznę- bo wszystkie składniki, oprócz ryżu- po wrzuceniu do miski potraktowałam po prostu blenderem.



Na koniec doprawiłam solą i pieprzem oraz ziołami. Tym robiąc placki zapomniałam oczywiście dodać do masy mąki, wiec połowa się udała jakimś dziwnym trafem, ale już druga się nieco posypała i absolutnie nie przypominała kształtem placków, ale smak nadal całkiem niezły.  Zdarza się przecież i nie mam zamiaru jakoś strasznie nad tym ubolewać.

 

Na rozgrzaną patelnię, kłaść placuszki dowolnego kształtu, smażyć po parę minut z obu stron, następnie przełożyć na ręcznik papierowy, aby ryżowe placki odsączyć z nadmiaru tłuszczu.

 

 

 

Są całkiem smaczne, niedrogie i chrupiące, np mnie całkiem nieźle smakują z sałatą z pomidorami i natką pietruszki.


 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *