Takie pasty z warzyw strączkowych, jak pasta śniadaniowa z soi i szpinaku mają tą zaletę, że są przede wszystkim tanie, można ich zrobić więcej, tak na 2- 3 dni. I są syte. Mało wystarcza, a człowiek łazi najedzony. I chyba o to właśnie chodzi. Przykładowo, po takich 3-4 ślicznych kanapkach z wędliną i pomidorem czy ogórkiem, już […]
I co? I znowu pierogi. I znowu soczewica. I pierogi z soczewicą i warzywami. Ano znowu. A dlaczego? a dlatego bo jest: a) tania b) zdrowa c) bardzo ją lubię ją, w każdej postaci. Przyznaję, trochę żałuję że dość późno ją odkryłam w mojej kuchni.. no trudno, ale jak już odkryłam to korzystam gdzie się da. […]
Pomidorowa. Statystycznie podobno jedna z ulubionych naszych zup. Gotowana na wiele sposobów, więc nie odkrywam nic nowego. Jednak za czasów studenckich, został mi taki pomysł na jej mega szybkie przygotowanie. Przyznaję, że w takiej wersji akurat przygotowuję ją dość rzadko i faktycznie tylko wtedy, kiedy zrobiły mi się pustki totalne zarówno w portfelu jak i […]
Oczywiście nie tylko z jarmużem, bo sama zielenina mnie jakoś nie syci, może innych tak, mnie akurat nie. Ale każdy ma swoje gusta, o których się nie dyskutuje. Swoją droga jarmuż, takie zielone, niepozorne raczej liście, przypominające bardziej szpinak niż sałatę, tylko trochę bardziej pomarszczone. Dodam, że jarmuż to warzywo zimowe, więc obecnie sezon na […]
Omlet lubię chociaż przyznaję, że swego czasu w ogóle nie podchodziłam do tematu, uważając omlet za coś trudniejszego. Ale na szczęście po paru (raz udanych raz niekoniecznie) próbach, okazał się całkiem szybkim i prostym a do tego tanim posiłkiem, u mnie głównie śniadaniowym. W mojej ulubionej wersji zazwyczaj składa się po prostu z samego jajka […]
Soja. Te małe strączkowe ziarenka dość często goszczą w mojej kuchni, przede wszystkim zastępując mięso. Kojarzy się głównie z kotletami, pastami do kanapek czy daniami na ciepło. A u mnie tym razem sałatka z soją, taka bardzo syta do pracy. Nie dość, że z soją to jeszcze z makaronem. Tak naprawdę, to z całego przepisu […]
Jest. Kolejna, jeszcze pachnąca drukiem, dostarczona z wydawnictwa „Znak Literanova„. Tym razem jest to najnowsza powieść Izabeli Sowy, Tymczasem. Przyznaję, że przez dłuższy czas, już po jej przeczytaniu zastanawiałam się czy faktycznie umieszczać tą książkę w moich subiektywnych opiniach o książkach. Bo przecież nie ukrywajmy, nie jest ani o gotowaniu czy jedzeniu. Chociaż zaraz. Niejednokrotnie […]